Wino na prezent

Wino na prezent i ślub

Alkohol to rzecz bardzo często wybierana na prezent. Czy to urodziny, ślub, czy nawet zwykłe spotkanie, lubimy przynieść ze sobą butelkę czegoś mocniejszego. Dobre wino może być idealnym prezentem dla przyjaciela, który interesuje się tym trunkiem, albo trudnego krewnego, dla którego zupełnie nie wiemy co wybrać. Co tu dużo mówić, jest to dobry prezent w zasadzie dla każdego. Osobiście nie znam nikogo kto wzgardziłby dobrą butelką. Jak więc wybrać najlepsze wino na prezent? Jeśli nie jesteście ekspertem w tej dziedzinie i nie macie się kogo poradzić, warto zapoznać się z kilkoma zasadami, które dla was przygotowałam. Na co zwrócić uwagę kupując wino w prezencie?

Zapytaj co ta osoba lubi

Dla mnie punkt pierwszy i najważniejszy. Jak możemy kupić coś co będzie danej osobie smakowało, jeśli nawet nie wiemy co ona lubi? Pomyślcie więc o osobie dla której kupujecie i wybierzcie odpowiednią butelkę dla NIEJ. Może to być wino z jej ulubionego szczepu, czy miejsca do którego desperacko chce się udać na wakacje. Może z winnicy, której nazwa w jakiś sposób odnosi się do niej? Fajnym akcentem jest również dołączenie do wina kartki, na której napiszecie dlaczego wybraliście to konkretne wino. Czyż to nie brzmi bardzo osobiście? Pokażecie jej tym także, że naprawdę myśleliście o niej, a nie tylko kupiliście cokolwiek na odczepnego.

Wino na prezent i ślub – przygotuj się

Jeśli nie znacie się na winie zbyt dobrze, zróbcie chociaż lekki research. Istnieje wiele stron internetowych i blogów, gdzie znajdziecie przewodniki po głównych regionach i szczepach, ale także rekomendacje co kupić. Na mojej stronie jest tego całkiem sporo. Możecie znaleźć również informacje co teraz się pije, co jest modne, na fali i interesujące. 

Nie patrz tylko na znaną markę

Znane nazwisko, czy popularna winnica na pewno kuszą. Często jednak zapłacicie za nie więcej, a możecie też równie dobrze znaleźć coś bardziej wyjątkowego, ale mniej znanego. Coś z regionu o podobnym klimacie, gdzie używają tych samych winogron. Pinot noir z Nowej Zelandii, czy Australii będzie świetną alternatywą dla drogich win z Burgundii, czy hiszpańska musująca cava zamiast szampana.

Nie bój się poprosić o poradę

Wybierając wino na specjalną okazję, nie bójmy się poprosić o poradę. Jest duża szansa, że w sklepie specjalistycznym obsługa coś wie o winach które sprzedaje. Będą więc mogli pokazać wam na co powinniście zwrócić uwagę. Coś zasugerować, podpowiedzieć. I nie jest tak, że chcą wam sprzedać coś zbyt drogiego. Bardzo często pracują tam pasjonaci, którym naprawdę zależy na waszym zadowoleniu. Dostosują więc swoje polecenia do waszych uwag.

Wybieranie po etykiecie

Wielu z nas przyznaje, że chociaż raz kupiło wino ze względu na wygląd etykiety. Sama też tak miałam. I chociaż luksusowa etykieta może być atrakcyjnym prezentem, nie mówi nam ona wiele o winie, które za nią stoi. A to chyba zawartość butelki powinna być dla nas ważniejsza. Przeczytajcie więc informacje z tyłu butelki, albo zapytajcie kogoś o sposób produkcji i historię tego wina. Każda winnica może bowiem zapłacić za wykonanie dla niej pięknej etykiety, ale to winiarz nie grafik swoją pracą sprawia, że jego produkt będzie lub nie, świetny.

Wino na prezent i ślub – biorę bo na promocji

Nie jest chyba dla nikogo tajemnicą, że supermarkety często chcą przykuć naszą uwagę do pozycji, których z jakichś powodów chcą się pozbyć. I nie zawsze znaczy to, że są to złe wina. Oczywiście, że nie. Ale też wcale nie muszą być odpowiednie dla nas i dla naszej okazji. Nie dajcie się rozpraszać etykietami rabatowymi. Nie bierzcie pierwszej butelki z brzegu, bo jest na promocji. Spokojnie przeszukajcie półki i znajdźcie swoją idealną butelkę, w odpowiedniej cenie.

Zakup według ceny

Co do ceny. Często zastanawiamy się, ile powinniśmy wydać na taki prezent. Z winem jest tak, że jego cena nie zawsze jest bezpośrednio skorelowana z jego wartością. Często kupując jakąś butelkę płacimy za procesy produkcyjne, materiały, podatki i popyt. Najładniejsza i najdroższa butelka na półce wcale nie musi być najlepszą jakościowo. Mniej znane regiony lub odmiany mogą oferować świetny stosunek jakości do ceny. Wybierając znaną markę, płacimy właśnie za nią – nazwisko, rozpoznawalność i cały marketing.

Jeśli nie wiecie co lubią pić, może wiecie co lubią jeść?

Każde wino smakuje inaczej i będzie też pasowało do różnych potraw. Jeśli zastanowicie się co dana osoba lubi jeść, możecie dobrać odpowiednią butelkę do tego dania. Możecie bazować na klasycznych połączeniach, jak np. sancerre i kozi ser, czy chianti i pizza z sosem pomidorowym. 

Zobacz także: Jak dobierać wino do jedzenia 

Wino na ślub - prezent

Wino na prezent – ślub

Tutaj podobnie jak z winem na każdy inny prezent, najlepiej zapoznać się z gustem osoby obdarowywanej. Jeśli nie jesteśmy z nią blisko, a przy polskich ślubach czasami tak bywa, spróbujcie czegoś bardzo uniwersalnego. Pracując w kilku sklepach z winem, mogę wam powiedzieć, że bardzo dużo osób przychodzi po wino na ślub i nie wie zupełnie czego chce. Kiedy już chociaż uda nam się ustalić kolor, polecam w zależności czerwone wino ze szczepu primitivo dla osób lubiących owocowość, niską kwasowość i odrobinę cukru resztkowego. Dla osób, które wolą coś świeższego i bardziej orzeźwiającego często polecam szczep negroamaro, aglianico, czy malbeca z Argentyny. Są to zazwyczaj wina, które każdy wypije, takie pośrodku skali, żaden składnik w nich nie jest zbyt wysoki, czy zbyt niski. Ot wino dla każdego, lub chociaż zdecydowanej większości. Z białych takimi  uniwersalnymi i rzadko zaskakującymi są wina ze szczepu pinot grigio, mega owocowe i rześkie sauvignon blanc z Nowej Zelandii, czy cięższe, odrobinę słodsze, przyprawowe gewurztraminery z Alzacji. Myślę, że wina musujące również dobrze sprawdzą się jako prezent. Nie znam nikogo, kogo chociaż odrobinę nie ucieszyła by butelka szampana, cavy, czy nawet prosecco.  

Wino zamiast kwiatów 

Bardzo często na zaproszeniach ślubnych pojawia się taka informacja. Para zamiast kwiatów, które i tak opadną, życzy sobie wino. Jest to dla mnie bardzo fajna opcja i też uważam, że ma więcej sensu. Można wtedy pomyśleć dla nich o czymś czego sami pewnie by nie kupili. Jeśli mamy odpowiednie fundusze – coś z wyższej półki. A jeśli nie, możemy spróbować jakichś mniej znanych szczepów, czy regionów. Jeśli zaś chcielibyśmy dać im wino, które choć trochę przypomina kwiaty, to polecam bardzo aromatyczny i pełen jaśminu torrontes, różany gewurztraminer, moscato pachnące magnolią, grenache z odrobiną lawendy, czy viognier z jego aromatami kwiatu pomarańczy.

Zobacz także: Wino primitivo i moscato 

Dodaj komentarz