Jak interpretować poziom słodyczy w winach musujących?

W mojej pracy wciąż spotykałam się z osobami, które dziwiły się, dlaczego przykładowo Prosecco Extra Dry wcale nie smakuje super wytrawnie. Dlaczego? Ponieważ oznaczenia poziomu słodyczy w winach musujących, różnią się od tych znanych nam z win spokojnych. Wiąże się to z początkami szampana i faktem, że był on wtedy winem całkiem słodkim.

Historia słodkiego Szampana

Produkowane niejednokrotnie z niedojrzałych winogron (Szampania jest regionem o zimnym klimacie) szampany, były winami o niezwykle wysokiej kwasowości. Dla przeciwwagi, pozostawiono w nich spore ilości cukru resztkowego. No cóż, po prostu starano się ukryć ten cierpki, niezbyt przyjemny smak. Dodatkowo sam rynek lubił tą słodycz. Takie wina najbardziej przemawiały do Rosjan. Z drugiej strony zaś Anglicy skłaniali się ku bardziej wytrawnym smakom.

Rewolucja od Perrier-Jouët

Dlatego kiedy w połowie XVIII w. producent z Epernay – Perrier-Jouët – wypuścił na rynek wino o mniejszej zawartości cukru, zostało ono zakwalifikowane jako extra dry. Stało się tak przez wyczuwalnie inny, wytrawny smak trunku, nie spotykany w tamtym okresie. Nie było to wino oczywiście tak wytrawne jak te, które są teraz produkowane, bo zawierało wciąż sporo cukru resztkowego (na poziomie 12-17 g/L), ale wtedy było najbardziej wytrawnym z możliwych. Dalej na przestrzeni lat poziom słodyczy w winach musujących ulegał sukcesywnemu zmniejszeniu, musiały więc pojawiać się też nowe terminy na jego określenie. Termin „brut”, czyli wino wytrawne odnosi się do odczucia, jakie z początku ludzie odczuwali próbując go. Często referowali je jako właśnie brut, czyli coś dzikiego. Te właśnie początki sprawiły, że obecna klasyfikacja znacznie odbiega od tego co znamy z win spokojnych. A przedstawia się na dzień dzisiejszy następująco.

Klasyfikacja win musujących

Brut Nature/Natureherb/Zero Dosage – są to najbardziej wytrawne wina musujące – zawartość cukru od 0-3 g/L. Jest to naprawdę wytrawne wino, może sprawiać wrażenie cierpkiego i wręcz kwaśnego.

Dalej idąc w stronę wzrastającego poziomu cukru mamy:

Extra Brut/Extra Herb – 0-6 g/L – bardzo wytrawne wina, w których cukier będzie słabo albo nawet wcale niewyczuwalny.
Brut/Herb – 0-12 g/L – kategorię tą można dość często spotkać. Jest też jak widać całkiem szeroko rozumiana. Warto więc przed zakupem butelki zrobić delikatny research na stronie producenta, w którym miejscu skali jego produkt się znajduje.
Extra-Sec/Extra-Dry/Extra Trocken – 12-17g/L – tutaj już poczujemy lekka słodycz. Wina z tej kategorii robią zawrotną karierę z naszym kraju, gdyż są niezwykle pijalne i uniwersalne.
Sec/Secco/Dry/Trocken – 17-32g/L – mimo że dry a zupełnie słodko!
Demi-Sec/Semi-Secco/Medium Dry/Abboccato/Halbtrocken – 32-50 g/L – jest to w zasadzie najwyższa kategoria ogólnie dostępna. Słodycz już na bardzo wysokim poziomie (jedynie dla porównania obrazowego, Coca-Cola ma ponad 100 g na litr).
Doux/Dulce/Sweet/Mild – ponad 50 g/L

Moët & Chandon Rose

Posumowanie

Teraz już wiecie jak interpretować etykiety win musujących i czego się spodziewać po zawartości butelek. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tych winach, zapraszam do dalszej lektury. Na mojej stronie znajdziecie ich rodzaje, najważniejsze regiony oraz metody produkcji.