Wina pomarańczowe - czym są?

Pomarańczowe wina – wina idealnie gastronomicznie

Wino pomarańczowe nie jest nowością. Istnieje od wieków, ale ostatnio stało się bardzo popularne, zwłaszcza wśród młodszych pokoleń miłośników wina. Często nazywa się je „winem hipsterów”, bo można je było znaleźć tylko w niszowych sklepach, czy barach. Wina te, inaczej też zwane – bursztynowymi, zyskują na popularności w branży winiarskiej. Znane są z głębokiego, złocistego koloru, który odróżnia je zarówno od win czerwonych, jak i białych. Czym więc są?

Jak powstają wina pomarańczowe?

To wina białe, bo produkuje się je z białych winogron. Mają jednak taniny, tak jak wina czerwone. Taniny oraz specyficzny kolor i profil smakowy, są wynikiem fermentacji lub/i maceracji wina ze skórkami. Nierzadko też szypułkami czy łodygami. Czas trwania maceracji zależy od efektu i mocy jaką winiarz chce osiągnąć. Im dłuższa tym kolor będzie głębszy, a aromaty wyraźniejsze. Bardzo często są to wina naturalne, produkowane z niewielką interwencją winiarza, gdzie fermentacja przebiega spontanicznie, przy pomocy obecnych w otoczeniu drożdży. Bardzo znanymi winami pomarańczowymi są gruzińskie wina bursztynowe. Tutaj dodatkowym unikatowym czynnikiem jest naczynie – Kvevri lub Churi, czyli gliniane pojemniki, wielkości od 100 do nawet 4000 l. To w nich zachodzi fermentacja, maceracja, nierzadko też dojrzewanie wina. 

Gruzinskie kwewri

Zobacz także: Wina biodynamiczne

Jak smakują wina pomarańczowe?

Już wiemy, że wina te produkuje się z białych winogron. Można je jednak opisać jako mocniejsze i odważniejsze, niż ich białe odpowiedniki. Jako gatunek, wina pomarańczowe mają zwykle nuty suszonych owoców – jak morela i brzoskwinia, czy suszona skórka pomarańczy. Poza tym sporo w nich także nut orzechowych, karmelowych, miodu, pigwy, stłuczonego jabłka, ziół, czy zakwasu drożdżowego.

Wraz z modą na wina naturalne i organiczne i wszelkiego rodzaju bio, wróciło zainteresowanie winami pomarańczowymi. Poza niesamowitymi doznaniami aromatycznymi i smakowymi uznaje się je również za idealne wina gastronomiczne. Pasują do wielu dań, tworzą niesamowicie udane pairingi tam, gdzie wydawałoby się to niemożliwe, a na pewno bardzo ciężkie. Dają sobie radę z ciężkimi, oleistymi, mięsnymi smakami – rzeczywiście to w ich towarzystwie zaczynają ukazywać swoje prawdziwe oblicze. 

Co więc jeść do win bursztynowych?

Jak wiadomo często kuchnia danego regiony, która wyrosła wraz z produkcją i kulturą picia wina – uzupełniają się doskonale. Wiele win bursztynowych pochodzi z Gruzji, więc pasują one bardzo dobrze do dań kuchni z tego kraju. Jako że mieszkamy w Polsce i chociaż dania gruzińskie nie są nam obce, nie stanowią jednak postawy naszego pożywienia. Dlatego na zasadzie podobieństw możemy próbować dopasować je do naszych rodzimych dań. 

Ze względu na swoją intensywność, pomarańczowe wina dobrze komponują się z równie odważnymi potrawami. Dobrze sprawdzą się z curry, kuchnią marokańską, etiopską, daniami koreańskimi ze sfermentowanym kimchi i tradycyjną kuchnią japońską, w tym sfermentowaną soją. Jak widzicie lubią się z fermentem, można więc spróbować dobrać je do naszej kapusty, czy ogórków. Ze względu na wysoką zawartość fenoli (garbniki i gorycz) oraz orzechową cierpkość, którą wykazują, pomarańczowe wina łączą się z szeroką gamą mięs, od wołowiny po kurczaka, ale też dają radę z rybami.

Zobacz także: O doborze win do potraw 

Z tęsknoty za Gruzją - wino i Chinkali

Kilka dań do wina pomarańczowego

Chaczapuri – słony ser łagodzi lekką goryczkę tanin i stanowi swoistą platformę, na której owocowe i kwiatowe aromaty wina mogą się pokazać. Wina z kvevri sprawdzą się doskonale. 

Baranina – uznawana za mięso numer 1 do paringu z winami pomarańczowymi (kozina to numer 2). Generalnie wszystkie dania na ich bazie, pełne przypraw, pieczone lub grillowane.  Czy to kawał mięsa, czy gulasz, będzie w porządku. 

Bakłażan, orzechy włoskie, tahini, grillowana ośmiornica, pieczone i/lub karmelizowane warzywa (zwłaszcza warzywa korzeniowe, takie jak topinambur i seler), różnego rodzaju sery, zarówno twarde i półtwarde owcze – manchego i inne mu podobne, grillowane halloumi i słony ser owczy, taki jak feta.

Jak widzicie pairingi są dość ciekawe. Teraz nie pozostaje nic, tylko uzbroić się w kilka butelek i próbować!

Dodaj komentarz