Wina bezalkoholowe

Wina bezalkoholowe 

Alkohol zwiększa ryzyko rozwoju wielu chorób – nowotwory jamy ustnej, trzustki oraz jelita grubego. Przyczynić się może również do powstania marskości, alkoholowego stłuszczenia, czy zapalenia wątroby, ostrego i przewlekłego zapalenia trzustki i pewnie jeszcze wiele więcej. Oczywiście spożywany z moderacją, ten diabeł nie jest aż tak straszny, jak go malują. Ma bowiem kilka pozytywnych efektów dla naszego zdrowia. Czasami w życiu człowieka pojawiają się jednak momenty kiedy nie chcemy, albo też nie możemy go pić. 

Sytuacje kiedy nie chcemy pić alkoholu

Powody odejścia od alkoholu bywają różne. I tak od powodów praktycznych jak jazda samochodem zaczynając, na odżywczych kończąc – alkohol jest wysokokaloryczny. Kolejny, prokreacyjny – kiedy chcemy zajść w ciążę, lub już w niej jesteśmy, czy też karmimy piersią. Jeszcze innym może być aspekt duchowy, kiedy nasza wiara, bądź religia zabrania nam spożywania. Obecnie wśród młodych ludzi pojawił się trend odejścia od spożycia alkoholu, a powiązać to można z  brakiem bezpieczeństwa ekonomicznego (ludzie mają tendencję do picia więcej, gdy są finansowo bezpieczni). Chcą też odróżniać się od pokolenia rodziców, którzy lubili sobie wypić. W przypadku starszych grup demograficznych coraz częściej pojawiają się problemy zdrowotne. Wiele firm zaczyna widzieć taką sytuację jako szansę na zaistnienie i rozprzestrzenienie się win bezalkoholowych na rynku. 

Czym są wina bezalkoholowe 

Tradycjonaliści potępiają je jako niepotrzebną obrzydliwość; inni postrzegają jako ekscytujący kierunek w przyszłości wina. Wielu słusznie krytykuje słabą jakość na podstawie dotychczasowych przykładów. Czym jednak jest wino bezalkoholowe? To nic innego aniżeli wino, z którego został usunięty alkohol. Fermentacja, czyli proces dzięki któremu otrzymujemy wino, polega głównie na przemianie cukru w alkohol. Oprócz niego wytwarzają się również niezliczone aromaty, smaki i tekstury. Prawdziwym wyzwaniem przy wytwarzaniu win nisko, bądź bezalkoholowych jest zatem usunięcie alkoholu ze sfermentowanego soku (może go być nawet 13%-16%) bez pogorszenia odczucia balansu w ustach, złożoności tekstury i oczywiście jego jakości. 

Wina bezalkoholowe – jak powstają 

Najczęstsze metody to destylacja próżniowa i odwrócona osmoza. Nie będę się zagłębiać bardzo w szczegóły, bo to totalnie nie mój świat. 

Destylacja próżniowa

Usuwa alkohol i inne substancje lotne w stosunkowo niskiej temperaturze (25°C-30°C). Polega na podgrzaniu piwa lub wina do temperatury, w której alkohol odparuje. Jest to najszybsza i najtańsza metoda, ale niestety nie najlepsza. Jakość bowiem takiego produktu wciąż pozostawia wiele do życzenia. Johannes Leitz ulepszył tą metodę o technologię, która usuwa alkohol w temperaturze 29°C zamiast jaką zwykle 78°. Dzięki temu unika się posmaków gotowanych owoców typowych dla wielu win bezalkoholowych. Jego gama win – musujących, białych, różowych i czerwonych jest dostępna w niezależnych sklepach pod marką Leitz „Eins, Zwei, Zero”.

Metoda wirujących stożków

Inną odmianą tej metody jest technologia wirujących stożków. Polega ona na rozdzielaniu cząstek o różnych masach przy wykorzystaniu siły odśrodkowej. Do kolumny, w której jeden na drugim, ułożone są stożki, wlewa się wino. To zaczyna spływać po wprawionych w ruch okrężny ściankach stożków. Podczas takiego wielokrotnego odwirowania najbardziej lotne składniki oddzielą się, a wino ich pozbawione spłynie na dół. Pierwsze uwalniają się związki aromatyczne, które następnie należy złapać. W tym celu napełnia się kolumnę obojętnym gazem, co zapobiega utlenianiu, po czym wprowadza się do niej wcześniej odwirowane opary z wina. Związki aromatyczne rozpuszczają się, po czym zostają zebrane w specjalnym zbiorniku. Cały cykl rusza od nowa, jednak tym razem to alkohol, jako najbardziej lotny składnik, zostanie odparowany. W zależności od tego, czy chcemy uzyskać wino o obniżonej zawartości alkoholu czy całkowicie bezalkoholowe, drugi etap powtarza się odpowiednią ilość razy. Na sam koniec wszystkie składniki i zostają połączone, a my dostajemy wino bezalkoholowe. Takie wino zachowuje teksturę i aromaty alkoholowego odpowiednika. Są to jednak metody, które wymagają drogiego sprzętu. 

Odwrócona osmoza

Jeszcze inny sposób – odwrócona osmoza, usuwa przed destylacją związki fenolowe odpowiedzialne za aromaty i smaka. Są one później zwracane do filtrowanego wina. Proces ten jest już od jakiegoś czasu używany w standardowym wytwarzaniu wina. Dzięki usuwaniu z niego wody, można zagęścić aromaty i manipulować poziomem alkoholu. Jest też dużo bardziej przystępny cenowo.

Jak smakują?

Jakość zarówno piwa bezalkoholowego jak i wina, znacznie się poprawiła w ostatnich latach. Dlaczego wiele osób uważa, że takie wina smakują gorzej? Alkohol jest bowiem nośnikiem smaku i bez jego obecności tą samą rzecz będziemy odczuwać i smakować zupełnie inaczej. Właśnie przez to wino, czy piwo bezalkoholowe nigdy nie będzie smakować dokładnie tak samo jak to prawdziwe. Na szczęście, a to dość ważne, nie smakuje już też jak słodki i prosty sok winogronowy. 

Aby zastąpić odczucie alkoholu w ustach, do wina dodaje się cukier (lub skoncentrowany moszcz winogronowy). Niektórzy majstrują przy technikach dodawania tekstury lub mieszania innych smaków lub składników (od soku owocowego przez zieloną herbatę po składniki botaniczne – nawet składniki pochodzące z konopi). Obecnie testuje się techniki zaadaptowane z procesów wytwarzania cydru.

Wino bezalkoholowe – legalne oznakowania

Z prawnego punktu widzenia nie ma czegoś takiego jak „wino o niskiej lub bezalkoholowej zawartości”. Wino musi mieć minimalną zawartość alkoholu 8%, chyba że istnieje szczególne zwolnienie (na przykład Moscato d’Asti). W przeciwnym razie taki twór musi być nazwany „napojem na bazie wina” lub czymś podobnie brzmiącym. Obecnie w wielkiej brytanii istnieją cztery terminy, których używa się dla napojów na bazie wina w zależności od ilości alkoholu w końcowym produkcie. W Niemczech zaś wszystkie wina poniżej 0,5% są klasyfikuje się jako „bezalkoholowe”.

Rozwijający się rynek

Chociaż wina niskoalkoholowe i bezalkoholowe nie dotrzymują kroku piwom czy destylatom, nie stanęły też w miejscu. Panuje powszechna zgoda, że ​​wino o niskiej zawartości alkoholu i bezalkoholowe to trend na przyszłość. Ten rynek wkrótce ma się on stać tak ogromny, że już teraz nie można sobie pozwolić na ignorowanie go. Są to bowiem produkty pozwalają ludziom dołączyć do zabawy nawet kiedy są abstynentami, czy też wypić drinka na koniec ciężkiego dnia bez poczucia winy.

Duże marki, takie jak Freixenet, Hardys, Martini i McGuigan, ostatnio wprowadziły na rynek swoje produkty. O wiele więcej jest w przygotowaniu. Osoby z branży uważają, że wino bezalkoholowe nie konkuruje ze swoim prawdziwym odpowiednikiem. Bardziej zależy im, żeby zastąpiło inne napoje, które według nich gorzej spisują się jako partnerzy posiłków

Wina bezalkoholowe – podsumowanie 

Wciąż na naszym rynku nie ma wielu win bezalkoholowych, ale na pewno coś zaczyna już się pojawiać. Osoby, które z jakichś powodów nie mogą pić alkoholu, a nie mają też ochoty przerzucić się na inne napoje, mogą już wybierać wśród kilku bezalkoholowych pozycji.  Dla mnie zrozumiałym jest, że my, miłośnicy wina, chętnie skorzystalibyśmy z niskoalkoholowej lub bezalkoholowej wersji naszego ulubionego napoju, zamiast sięgać po piwo, czy koktajle. O ile ten napój będzie dobrze smakował. A niestety nie jest to łatwe, gdy usuwa się kluczowy składnik, jakim w winie jest alkohol.

Zobacz także: Czy wino im starsze, tym lepsze? 

1 komentarz do “Wina bezalkoholowe”

Dodaj komentarz