Monasterio Crianza

Cariñena – co to za region

Kolejny region hiszpański, z którego wino zaciekawiło mnie w pobliskim markecie to Cariñena. Jest to region sąsiadujący ze słynną Rioja i pewnie też dlatego pozostaje w jej cieniu. Uprawia się tu głównie, lubiąca takie ciepłe miejsca Garnache. Innym często sadzonym gronem jest właśnie Cariñena. Jednakże pomimo iż apelacja nosi jej nazwę, nie jest to szczep dominujący. Jeśli macie okazję, szukajcie win z tych dwóch szczepów, ale ze starych krzewów – na etykiecie old vines or viñas viejas.

Oznaczenia na butelce

Widzicie na butelce termin Crianza. Wiąże się on ściśle z winami hiszpańskimi, dojrzewającymi, zarówno w beczce jak i butelce. W klasyfikacji wyróżnia się 4 terminy. Joven to wina młode, które nie dojrzewały przed wypuszczeniem na rynek. Widoczna tutaj Crianza mówi nam, że wino przed wypuszczeniem na rynek, dojrzewało minimum 2 lata, (rok en barrica, czyli w beczce i rok w butelce). Reserva  zaś oznacza, że wino dojrzewało minimum 3 lata; z tego rok en barrica. Gran Reserva, oznaczenie najwyższe to minimum 5 lat starzenia, z tego 2 lata en barrica. Przy winach białych terminy te są krótsze. Także niektóre regiony jak na przykład Rioja, czy Priorat mają swoje, bardziej restrykcyjne wytyczne, ale tym możemy zająć się innym razem.

Monasterio, wino z Biedronki

Wino Monasterio de las Viñas

Wino Monasterio Cariñena kosztowało niewiele więcej niż 17 zł. Co mogę powiedzieć? Za tą cenę nie spodziewałam się niczego nadzwyczajnego i dokładnie to dostałam. Wino jest jakieś dziwnie ciężkie. I nie nie chodzi o jakże uwielbianą przez smakoszy ciężkość ciała. To bowiem jest tutaj ledwo średnie, ale przez brak balansu między alkoholem i dość niedojrzałymi, cierpkimi taninami pije się je ciężko. Dodatkowo spora kwasowość nie pomaga. Ratuje je jedynie całkiem aromatyczny profil, gdzie czerwone owoce (truskawka, malina, kwaśna wiśnia) i odrobina ciemnych (wiśnia, może aronia) przeplatają się z wanilią i karmelem z beczki. Aromaty są dość wyraźne, ale finisz krótki, co w tym przypadku akurat nie jest rozczarowujące.

Podsumowanie

Czy kupiłam bym ponownie? Raczej nie. Czy Wy znaleźliście jakieś ciekawe wino, buszując po półkach w marketach? Dzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami. Czekam na wiadomości.

Dodaj komentarz