Blockchain na straży autentyczności win i alkoholi

Blockchain na straży autentyczności win i alkoholi

Jeśli chodzi o podrabianie alkoholu, wino jest niestety łatwym celem. Szacunkowo uważa się, że aż 20% wszystkich win na świecie jest fałszywa. Pochodzenie wina jest więc dla kolekcjonerów sprawą kluczową. Przed zakupem chcą znać dokładnie źródło oraz wiedzieć jak przebiegała cała historia butelki. Mowa tu oczywiście o winach z renomowanych winnic, niezwykle rzadkich i co za tym idzie drogich. Im wino starsze, tym ciężej jest prześledzić jego historię. Dlatego mieć pewność, że kupujemy oryginał. A cena takich win jest na tyle wysoka, że wielu zachęca do podrabiania. 

Podrabianie win – historia 

W przeszłości wywąchanie fałszywego burgunda wymagało dobrego nosa, skrupulatności i dbałości o szczegóły. Sommelierzy, winiarze, kolekcjonerzy i koneserzy uczą się całe życie jak rozpoznać autentyczność wina. Od wagi butelki, poprzez wypatrzenie anomalii w roku produkcji, aż po kontrolę szkła, czy stempla na korku. Nawet skład chemiczny kleju do etykiet. Każda najmniejsza rozbieżność może być dla nich ogromną czerwoną flagą. Niestety, mimo tej całej skrupulatności, każdego roku tysiące butelek podrabianego wina nie zostaje wychwyconych przez ich radar.

Fałszerze

A to dlatego, że i fałszerze dokładają wszelkich starań, aby wychodzące spod ich ręki butelki nie odbiegały od oryginałów. Przecież wyprodukowanie takiego 60-letniego burgunda nie może być łatwym zadaniem. I nie tylko mowa o tym, żeby butelka wyglądała na swoje lata, a i skład chemiczny wszystkich komponentów zgadzał się z tymi używanymi w tamtym czasie. Smak jest równie ważny, jeśli nie ważniejszy. Oszuści są znani z tego, że odtwarzają każdą nutę wina, niczym współcześni alchemicy tworzący złoto. Używają w tym celu hybrydowej mieszanki win, które jak najlepiej naśladują smak oryginału. Muszą to być więc osoby, które znają się na winie i wiedzą dokładnie co robią. A porównanie wina do złota nie jest też tak całkowicie bezpodstawne. W ciągu ostatnich 16 lat “burgundy150”, indeks śledzący ceny najaktywniejszych roczników, wzrósł o prawie 450%.

Zwalczanie fałszerzy

Z powodów dość oczywistych rzeczywiste szacunki na temat fałszerstw win są dość skąpe. Uważa się jednak, że jest to problem wielomiliardowy. Może ktoś z was oglądał dokument z 2016 roku pod tytułem “Sour Grapes – Kwaśne winogrona” i zna postać bardzo płodnego oszusta Rudy’ego Kurniawana. Jego oszustwa zostały w końcu wykryte, ale do dziś nie wiadomo ile podrobionych przez niego win jest wciąż w obrocie. Jest to godny uwagi przypadek, ale tylko jeden z wielu w ogromnej sferze fałszerstw.

Nie tylko wino

Chociaż ja skupiłam się głównie na winie, cały proceder nie ogranicza się tylko do tego trunku. Z raportu Biura Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej z 2018 r. wynika, że ​​w samej Europie rocznie traci się około 2,7 miliarda euro (3 miliardy dolarów amerykańskich) z powodu podrabianego wina i napojów spirytusowych.

A należy też zauważyć, że nielegalny rynek napojów spirytusowych jest potencjalnie znacznie większym problemem. Niekoniecznie ze względów ekonomicznych. Zdarzają się komplikacje zdrowotne, a nawet śmierć wynikającą z wypicia podrobionego ginu, wódki, czy whisky. Trunki podrabiane często zawierają dodatek kwasu akumulatorowego, a nawet metanolu – toksycznej substancji chemicznej, która można znaleźć na przykład w płynie przeciw zamarzaniu.

Blockchain a wino

Nowoczesne rozwiązanie starego problemu 

Nic dziwnego więc, że wiele firm z sektora zaczęło interesować się tym problemem i z udziałem właśnie nowoczesnych technologii, starają się znaleźć na niego rozwiązanie. Kilka projektów do których udało mi się dotrzeć, opisuję poniżej.

Symbol 

Powstały w ekosystemie blockchain z gałęzi Nem, Symbol to rozwiązanie blockchain nastawione na zwalczanie oszustw – szczególnie w sektorze win. Symbol weryfikuje i śledzi dużą liczbę transakcji na sekundę, umożliwiając wydajne śledzenie surowców i ich produktów końcowych. Od winogrona przez butelkę, do podróży do miejsca docelowego, wszystko śledzone przez Symbol jest rejestrowane na niezmiennym łańcuchu bloków. A to zapewnia autentyczność na każdym etapie.

Jednorazowe inteligentne kontrakty (smart contracts) zapewniają prywatność danych. Jednocześnie wymagają potwierdzenia autentyczności przy płatności, zachęcając pośredników łańcucha dostaw do niezależnej jej weryfikacji. Podejście to można w podobny sposób rozszerzyć na detalistów i klientów indywidualnych, wypełniając pozostałe luki w łańcuchu.

Dave Hodgson, dyrektor zarządzający Nem Ventures uważa, że poprzez wszystkie te procesy jak: zapamiętywanie trasy lub informacji o produkcie, śledzenie butelek, pudełek, skrzynek lub palet z winem, czy śledzenie numeru seryjnego, wino staje się praktycznie odporne na manipulacje. Według Hodgsona działania Symbolu można jeszcze dalej pogłębiać:

„Możliwa jest również dalsza ekstrapolacja (bardziej prawdopodobne w przypadku alkoholu o wyższej wartości), aby mieć czujnik IoT* w rozwiązaniu śledzącym do rejestrowania takich rzeczy, jak temperatura, zawartość wilgoci lub lokalizacja GPS skrzynek/pojemników. Dodatkowo, w glebie mogą znajdować się czujniki IoT, które wykrywają równowagę pH, chemikalia, użycie pestycydów.”

*Iot – Internet Rzeczy, w skrócie IoT (ang. Internet of Things), jest siecią połączonych urządzeń, które mogą komunikować się ze sobą i udostępniać dane użytkownikom przez Internet. Urządzenia IoT mogą łączyć się z Internetem i często są wyposażone w czujniki, umożliwiające im gromadzenie danych. Urządzenie IoT może być użyteczne samo w sobie. W przypadku korzystania z wielu urządzeń jednocześnie ma ono jeszcze większą wartość.(1)

WeCan

Podobnie jak Symbol, WeCan rejestruje każdy aspekt informacji o winie, od producenta po oryginalnego winiarza, a nawet jego poprzednich właścicieli, i łączy je z blockchainem. Skanowalny kod QR uwidacznia dane, które obejmują nawet szczegóły dotyczące historii zakupów i cen. Camille Ernoult, odpowiedzialna za marketing i komunikację w WeCan, powiedziała Cointelegraph:

„Oszustwa związane z alkoholem to prawdziwy problem w branży, ponieważ ponad 20% sprzedawanych butelek jest podrabianych. Blockchain może pomóc w tej sprawie, śledząc cały łańcuch wartości od produkcji do sprzedaży. Oznaczałoby to, że każdy uczestnik łańcucha powinien wprowadzić informacje które byłyby wtedy niezmienne. Opatrzone znacznikiem czasu, bezpiecznie zarejestrowane na platformie blockchain”.

Tatoo

Nawet jedna z firm audytorskich z Wielkiej Czwórki, Ernst & Young, wskoczyła do gry weryfikacyjnej blockchain. Ich pomysł to platforma winiarska Tattoo. Obsługuje ona bezpośrednio hotele, restauracje i kawiarnie. Sprzedaje wina prosto z winnicy, wykluczając ingerencję z rynku prywatnego. Każda butelka jest „wytatuowana” (stąd nazwa) z własnym kodem QR, wyszczególniającym dane, takie jak odmiana winogron, rodzaje nawozów stosowanych w uprawach, a nawet logistyka dostaw.

VinAssure

Platforma IBM oparta na technologii blockchain, również oferuje użytkownikom możliwość śledzenia wina od jego początków w winnicy aż po lokalną półkę sklepową. Po nawiązaniu współpracy z firmą monitorującą wina eProvenance, wypuścili platformę o nazwie VinAssure. Zbudowany w oparciu o IBM Blockchain Transparent Supply, VinAssure będzie działał w chmurze IBM Cloud i umożliwi producentom wina, importerom, przewoźnikom, dystrybutorom, restauracjom, sprzedawcom i innym osobom śledzenie łańcucha dostaw butelek „poprzez autoryzowany, stały i współdzielony rejestr danych. ”

Wśród członków VinAssure znajduje się importer wina z Północnej Karoliny De Maison Selections (jego roczne przychody to około 22 miliony dolarów). Kolejnymi, którzy przygląda się projektowi jest Maison Sichel z Bordeuax oraz dział eksportowy Sainte Michelle Wine Estates. Jak mówią:

„Wierzymy, że przyszłość przemysłu winiarskiego leży w weryfikowalnym pochodzeniu, przejrzystości i identyfikowalności” – powiedział André Tamers, właściciel De Maison Selections.

System IBM podobno umożliwi entuzjastom wina używanie kodów identyfikacyjnych na butelkach w celu poznania „profilu pochodzenia i smaku”. Oprócz wszelkich standardów dotyczących praktyk organicznych, biodynamicznych lub zrównoważonego rozwoju, będą również mogli uzyskać dostęp do informacji o winie, zweryfikowanych i przechowywanych w łańcuchu bloków, od winnicy po dostawę.

Inne firmy już korzystają z usług łańcucha bloków IBM, na przykład do monitorowania i śledzenia łańcucha dostaw żywności. 

Blockchain nie zablokuje ich wszystkich

Chociaż te pomysły mogą rozwiązać nawet całkowicie, problem podrabiania towarów między handlowcami i sprzedawcami detalicznymi, nie wiele jest sposobów na zatrzymanie fałszerstw na rynku prywatnym. Jest to wciąż brakujący puzzel w całej układance. Jak zauważają twórcy, żaden system identyfikowalności i bezpieczeństwa nie jest pozbawiony wad. Celem identyfikowalności opartej na blockchain jest uczynienie fałszerstwa trudniejszym i kosztowniejszym, tak aby było to mniej opłacalne i ostatecznie nie warte ryzyko.

Tutaj z alternatywą pojawia się kolejny gracz, Alastair Johnson, założyciel i dyrektor generalny samodzielnych płatności i platformy identyfikacyjnej Nuggets. Jest nią obowiązkowa aplikacja zorientowana na „poznanie swojego klienta” i wprowadzona w ramach prywatnych zakupów, czyli dokładnie na etapie, w którym prawdopodobnie większość fałszerstw przebiega bez przeszkód.

 Johnson powiedział:

„Dzięki ustalonym zweryfikowanym tożsamościom sprzedawców, brokerów i konsumentów z blockchainem powiązanym z unikalnymi etykietami i pieczęciami, wraz z niezmiennymi tokenami, możemy mieć niezmienny zapis pochodzenia, który mógłby udowodnić nie tylko zakupu, ale także moment otwarcia. „

Dzięki zweryfikowanemu przez KYC (know your customer) identyfikatorowi klienta połączonemu z niezmienną księgą blockchain, fałszerz nie tylko ryzykuje przechwycenie, ale kolejni sprzedawcy ryzykują utratę reputacji. 

Co sądzicie o takich rozwiązaniach?

Dodaj komentarz