Dolina Mosel 

Dolina Mosel – nawet nie wiecie jak bardzo cieszę się, że mogę przedstawić wam ten projekt. Czym on jest? Polską inicjatywą na ziemi niemieckiej. I to jaką inicjatywą! Napewno nie wszyscy kochają niemieckie rieslingi tak mocno jak ja. Wiem jednak z pewnych danych, że miłośników tego szczepu jest całkiem sporo. Cała branża kocha rieslinga, chyba tak bardzo, jak bardzo gardzi primitivo. Kocha go, bo jest niezwykle wszechstronny. Mnie niemiecki riesling kojarzy się nierozłącznie z tym miejscem na mapie – Mozelą. Oczywiście, że nie jest to jedyny uprawiany tam szczep, jednak na pewno ten najważniejszy. No dobrze, ale co z tą Polską? 

Dolina Mosel – przedstawienie 

Dwoje naszych rodaków – Małgorzata i Karol przyjechało nad Dolinę Mozeli, w maju 2018 roku osobno. Trochę do pracy sezonowej, trochę wypoczynkowo. Rozpoczęli swoją przygodę z winnicą Weingut A.J. Adam, prowadzoną przez rodzeństwo: Andreasa i Barbarę. Winnica ta w ubiegłym roku została członkiem elitarnego stowarzyszenia VDP (Verband Deutscher Pradikätwinegüter, zrzeszającą najlepszych producentów w kraju). Tam nasi bohaterowie poznali się, pokochali i postanowili zostać w tym miejscu na dłużej. Nie mogę ich winić – takie widoki i wino, przekonałyby chyba większość. 

Czy to już szczęśliwe zakończenie tej historii? Skąd, to dopiero początek. Zafascynowani pracą na winnicy, z roku na rok starali się pogłębiać swoją wiedzę i zdobywać doświadczenie w uprawie i pielęgnacji winorośli. W domu w którym mieszkają, w sezonie od marca do października wynajmują pokoje gościnne. Goszczą u siebie turystów z całej Europy. Ci mają tu okazję uczestniczyć w przygotowanych wycieczkach i degustacjach wina połączonych z pyszną kuchnią. Zapoznają się też z pracą na winnicy, a nawet mogą pomagać w winobraniu.

W tym roku nasza przedsiębiorcza para postanowiła pójść dalej. Postawili swój pierwszy, nieśmiały krok w kierunku produkcji wina. Podczas ubiegłorocznego winobrania zebrali winogrona z wypożyczonych parceli znajomego, wspomagani przez Polską ekipę. Następny rocznik, czyli ten obecny, będzie już zupełnie oficjalny. Sama nie wiem, czy wino które z nich powstanie będzie bardziej polskie, czy niemieckie. Wierzę jednak, że będzie wyśmienite. Teraz, piwnica zabytkowego domu Marcusa Georgesa, po dziesięcioleciach znów pełnić będzie funkcję do której została stworzona, czyli przechowywania wina. 

Lokalizacja 

Miejscowość Neumagen-Dhron wchodzi w skład gminy związkowej Bernkastel-Kues i jest jednym z wielu miejsc roszczących sobie tytuł “Najstarszego centrum winiarstwa w Niemczech”. Wioskę winiarską Neumagen założyli bowiem Rzymianie ok. 2000 lat temu! Podczas prac archeologicznych w 1878 roku odnaleziono grobowiec, a w nim rzeźbę statku do transportu wina datowaną na 205 rok naszej ery. Można więc uznać za dość zasadne roszczenia co do starości tego zagłębia winiarskiego. 

Nie będę się więc sprzeczać, że Neumagen-Dhron nierozłącznie związane jest z winiarstwem. W regionie posadzone jest ok 247 ha winnic, co daje nam jeden z największych areałów w Mozeli, zaraz za Piesportem (jedna z najważniejszych winnic Piesporter Goldtröpfchen zahacza o ten teren), Zell, Leiwen i Konz. Tradycyjnie najważniejszym szczepem był i jest nadal jest riesling. 

Dolina Mosel – podsumowanie 

Bardzo kibicuję temu projektowi i będę was na bieżąco informować o postępach. Mam również nadzieję, że niedługo dane będzie zarówno mi jak i wam, spróbowanie wina od nich. Może nawet odwiedziny w winnicy? Te zdjęcia zachęcają i to bardzo, prawda?

Ja zaś zachęcam was do obserwowania ich w mediach społecznościowych. Podaję wam ich namiary na Facebook Instagram.

2 komentarze do “Dolina Mosel”

  1. Piękna historia z doliny Moseli. W PL nierealna. Przeczytajcie Nad Jeziorem Białym Johna Borrell. Dopiął swego i założył winnicę w PL, tylko dzięki charakterowi z typu „walczących”.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz