Jak otworzyć wino

Otwieranie wina to temat, który w końcu musiałam poruszyć na moim blogu. Kiedy zastanawiacie się jak najlepiej i najbezpieczniej otworzyć butelkę wina, do głowy przychodzi wam pewnie wykorzystanie jakiegoś urządzenia stworzonego specjalnie do tego celu. Wybór jest niemały, a na rynku każdego roku pojawiają się nowe, bardziej lub mniej udane patenty. Chcę wam więc pokrótce przedstawić najważniejsze cechy charakterystyczne poszczególnych, popularnych otwieraczy, żebyście wiedzieli który wybrać dla siebie. Nie będę się zagłębiać w kolorystykę, czy design, bo tutaj można znaleźć w zasadzie wszystko. Skupię się na ich właściwościach i różnicach. Zanim jednak przejdziemy do opisów, poznajmy podstawowe porady, jak otworzyć butelkę wina. 

Na co należy zwrócić uwagę otwierając butelkę wina otwieraczem

  • Jeśli masz do czynienia ze starą, długo leżącą butelką, zwłaszcza wina czerwonego, staraj się jak najmniej zmieniać jej pozycję i uważaj żeby nią nie potrząsać. Przez lata przechowywania z wina wytrąca się osad. Uważaj więc żeby go nie agitować
  • Folię możesz naciąć nożykiem, w który wyposażone jest większość otwieraczy, lub specjalną obcinarką
  • Śrubę otwieracza staraj się umieścić jak najbliżej środka korka
  • Wkręcaj dynamicznie, uważając żeby nie przebić go na wylot
  • Kontroluj siłę nacisku i kąt wkręcania aby nie ukruszyć ani nie złamać korka 
  • Gdy już jesteś w stanie, wyciągnij korek ręką. Unikniesz nieprofesjonalnego odgłosu wystrzału.

Jaki rodzaj otwieracza wybrać

Korkociąg ręczny

Jedno z najprostszych i najtańszych urządzeń, ale również mało praktycznych. Składa się z uchwytu, który może być wykonany z różnych rodzajów materiałów, o różnych, czasem dziwnych kształtach oraz śruby. Największa wada: wyciągnięcie nim korka wymaga sporo siły, a siłowanie się z nim nie wygląda zbyt elegancko.

Jak otworzyć wino - Korkociągi ręczne

Kup teraz:

Scyzoryk

Nie jest to sam w sobie typ otwieracza, ale większość scyzoryków typu szwajcarskiego zawiera też śrubę, taką jak korkociągi. Można go nosić wygodnie przy sobie i użyć w sytuacji kryzysowej. Wada jest dokładnie taka sama jak w poprzednim przykładzie – wymaga użycia siły. 

Kup teraz:

Pomocnik kelnera - otwieranie wina

Korkociąg kelnerski/barmański (trybuszon)

Wygląda dość podobnie jak wspomniany wyżej scyzoryk. Jest niewielkim, kompaktowym przyrządem nadającym się do noszenia przy sobie. Składa się najczęściej z nożyka służącego do przecięcia folii, otwieracza, którym można otworzyć kapsle, śruby oraz dźwigni. Używanie go nie wymaga już tak dużo siły, gdyż wykorzystujemy działanie dźwigni. Przy wyborze należy zwrócić uwagę, czy mamy do czynienia z korkociągiem jest jedno-, czy dwustopniowym. Ja z mojej strony mogę polecić ten drugi. Wyciągnięcie korka wymaga w zasadzie dwóch ruchów, a dłuższa dźwignia chroni korek przed ułamaniem się, co jest dość częste przy tych krótszych – jednostopniowych.

Kup teraz:

jak otworzyć wino - Korkociąg skrzydełkowy

Otwieracz dźwigniowy lub skrzydełkowy

Dość tani i bardzo łatwy w obsłudze, gości często w naszych domach. Użycie go jest bardzo łatwe. Posiada dwie dźwignie (skrzydełka), unoszące się automatycznie w górę podczas wkręcania w korek. Kiedy naciśniemy na nie, korek zacznie się wysuwać z szyjki butelki. Wada: jest dość sporych rozmiarów, co nie czyni go odpowiednim do przenoszenia w plener. 

Kup teraz:

Otwieracz typu wąsy

Korkociąg do win starych, tzw. wąsy

Używa się go do wyciągnięcia starych korków, kiedy obawiamy się ich rozkruszenia. Nie posiada on śruby a dwa dość cienkie metalowe “wąsy”. Wbijamy je pomiędzy korek, a szyjkę butelki z obu stron. Wada: również użycie go wymaga od nas sporego wysiłku. Zarówno samo wbicie jak i wyciągniecie. 

Kup teraz:

Durand - jak otworzyć wino

Jak otworzyć wino – Durand

Jest to patent niedostępny w naszym kraju, jedynie przez zewnętrznych dostawców. Zasługuje na specjalną uwagę, bo łączy w sobie korkociąg typu “wąsy” z korkociągiem ręcznym. Sam w sobie jest bardzo drogi i nadaje się do otwierania bardzo starych win, z których nie udało się wyjąć korka żadnym innym sposobem. 

Zobacz: Durand

Otwieracz elektryczny

Korkociąg elektryczny

Idealny do domu i dla osób kochających efekciarskie gadżety. Niesamowicie łatwy w obsłudze, nie wymagający od nas wiele – jedynie przyciśnięcia jednego, bądź dwóch guzików. Wadą może być spory rozmiar oraz konieczność wyposażenia go w nawet kilka baterii. 

Kup teraz:

Systemy do otwierania i przechowywania wina

Coravin – to system służący do wydobywania wina z butelki bez usunięcia korka. Jak to się dzieje? Urządzenie wyposażone jest w długą dość cienką igłę, którą wbija się w korek. Przez nią, do wina wprowadzany jest gaz (np. argon), który jest cięższy od powietrza. Tworzy on warstwę ochronną pomiędzy winem a powietrzem, pozwalającą na dalsze przechowywanie butelki, bez obawy o zepsucie się jej zawartości. Dzięki gazowi, wino chronione jest przed oksydacją. Brzmi pięknie, prawda? Nalanie sobie jednego kieliszek ulubionego wina po ciężkim dniu. Próbowanie wielu win jednego wieczoru bez konieczności otwierania tych wszystkich butelek, z obawą że mogą się zmarnować. Niestety wadą tego systemu jest wciąż cena. Nie każdy miłośnik wina może sobie pozwolić na wydatek rzędu ok. 1000 zł + koszty nabojów z gazem. 

Kup teraz:

Zobacz także: Jak przechowywać wino

Korki po winie

Alternatywne sposoby jak otworzyć wino

Znamy już kilka różnych rodzajów otwieraczy do wina i wiemy, że niektóre z nich możemy nosić ze sobą. Nie zawsze jednak jesteśmy aż tak dobrze przygotowani. Bywają sytuacje kiedy zaskoczeni nagłą potrzebą, musimy poradzić sobie z otwarciem butelki bez pomocy specjalistycznych urządzeń. Co wtedy? Internet prześciga się w wymyślaniu ciągle nowych pomysłów, jak to zrobić. Przedstawię wam kilka  w ramach ciekawostki. Są one sprawdzone, ale musicie jednak wiedzieć, że takie otwieranie zawsze niesie ze sobą ryzyko rozbicia butelki, utraty całej lub części jej zawartości, czy chociażby picia wina z fragmentami korka. Jeśli chcecie podjąć to ryzyko, czytajcie dalej.

1 –  Wykręć go

Jeśli jesteś w domu i masz przy sobie kilka przyrządów majsterkowicza, użyj długiej śruby, śrubokręta i młotka. Wkręć śrubę w korek, a następnie podważ ją młotkiem, aby wyciągnąć korek. Brzmi łatwo? Niestety nie jest. Wymaga całkiem sporo wysiłku, więc oprócz wina może się też przydać szklanka wody. Nie masz śrubokręta? Będzie jeszcze ciężej, ale możesz sobie poradzić wkręcając w korek klucz. 

2 – Wypompuj go

Jest to metoda bardzo skuteczna, ale chyba do wykorzystania bardziej w celu eksperymentu, czy zabawy. Nie wyobrażam sobie, że ktoś kto ma dostęp do pompki, nie ma żadnego otwieracza w domu, czy garażu. Długą igłę wprowadź w korek, aż ta spotka się z powietrzem znajdującym się w szyjce butelki i zacznij pompować. Dzięki powstałemu ciśnieniu, korek zacznie wychodzić. 

3 – Wciśnij go

Prosto, bezpiecznie, ale mało przyjemnie. Wciśnij korek do środka używając jakiegokolwiek dostępnego pod ręką patyka. A nieprzyjemnie bo będziesz musiał pić wino z dyndającym w środku korkiem, ciągle blokującym przepływ, albo nie daj boże, kruszącym się.

4 – Wytłucz go

Agresywnie, ale dość skutecznie. Może również pomóc jako sposób rozładowania negatywnej energii. Weź swoją butelkę, włóż w buta i zacznij nim uderzać w ścianę. Możesz również spróbować tej metody z butelką owiniętą ręcznikiem, czy kocem. Wady? Jeśli za bardzo się wczujesz i przyłożysz, możesz butelkę uszkodzić, a to grozi utratą cennej zawartości. 

5 – Podgrzej go 

Również metoda dla małego chemika, lubującego się w dziwnych doświadczeniach. Jeśli zaczniesz podgrzewać szyjkę butelki, korek zacznie się z niej wysuwać. Możesz użyć zapalniczki, świeczki, albo jeśli jesteś na tyle odważny – palnika, czy miotacza ognia. Uważaj na zimną butelkę – bardzo łatwo może pęknąć przy nagłym ogrzewaniu. 

Jak otworzyć wino bez korkociągu –  czy warto? 

Jeśli mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową i tanim winem, można się pokusić o takie otwarcie. Dla mnie są to metody występujące w roli ciekawostki i żartu. Pomimo że są one skuteczne – działają, można tak naprawdę otworzyć wino, pytanie czy warto? Jeśli nie boisz się zaryzykować zawartości, to pewnie odpowiesz że tak. Ja jednak wolę nosić w torebce trybuszon i być przygotowaną na mniej inwazyjne otwieranie. 

Dodaj komentarz