Tanie wino a zakrętki - korki

Zakrętki a tanie wina

Poruszając temat kojarzenia taniego wina z jego zamknięciem na zakrętkę, chcę zadać to pytanie. Czy ty też preferujesz wina zamknięte korkiem? Tak, to ta nasza pełna tradycji i romantyzmu europejska natura. O gustach się nie dyskutuje i ja nie mam zamiaru. Ale łączenie win zamkniętych nakrętką ze słabą jakością, jest zupełnym niedopowiedzeniem. Zakrętki są super! A dlaczego? Już tłumaczę.

Jest naprawdę sporo złych rzeczy, które mogą zepsuć wasze wino. Czy to za dużo ciepła, długotrwałe pozostawienie w intensywnym świetle, złe albo zbyt długie <<przechowywanie>> , czy po prostu bakterie. Jednak najczęstszy powód wiąże się właśnie z naturalnymi korkami.

Korki do wina

Może niektórzy z was wiedzą, że wina zamknięte naturalnym korkiem mogą zostać zainfekowane trójchlorkiem anizolu – trichloroanisolem. Jest to jedna z dość często spotykanych wad wina (więcej o wadach wina powiem w kolejnym poście). Mówi się wtedy, że takie wina są „korkowe”. W skrócie, tzw. TCA powoduje wytworzenie się w winie aromatów pleśni, wilgotnego kartonu, czy jak tam ktoś woli zalanej, zatęchłej piwnicy. To są skrajne przypadki. Bywa też, że te negatywnie odbierane aromaty nie są tak bardzo uderzające. Czasem może być nawet ciężko je w winie wyłapać, ale będzie ono mniej owocowe, trochę niewyraźne i jakieś takie brudne w odczuciu. Przede wszystkim nie będzie smakować jak winiarz sobie by życzył. Jeśli nie będziemy wiedzieć, że ta butelka była po prostu zepsuta, możemy już nie chcieć kupić od niego kolejnej, myśląc, że tak miało być, a nam się zupełnie nie podobało.

Zakrętki a tanie wina – alternatywne rozwiązania

Problem jest całkiem prawdziwy – dotyczy aż 1/12 butelek. Rozwiązanie? Alternatywne zamknięcia – korki syntetyczne, plastikowe (dość ciężkie do wyciągnięcia), szklane stopery i oczywiście zakrętki. Większość z tych rozwiązań powstała w regionach nowych, innowacyjnych i mniej przepełnionych tradycjami. Powstały bo są po prostu bardziej praktyczne. Przykładem od dawna świeci tu Nowa Zelandia. Ale czy to znaczy, że ich wina są tanie? Nie do końca. Bardzo często na zakrętkę zamyka się wina młode, świeże i produkowane z aromatycznych szczepów. Takie, które są przeznaczone do dość szybkiej konsumpcji, nie zyskujące na dłuższym przechowywaniu, ba tracące wtedy cały urok. I tutaj pojawia się właśnie zarzut numer 1, stawiany zakrętkom – nie pozwalają one na mikro-oksydację wina, a co za tym idzie jego rozwój w butelce. A naturalny korek za to tak. Co to oznacza dla nas? Wino zamknięte korkiem, może rozwijać się przez dekady w butelce. Dobrze słyszycie – dekady. Po co więc zawracać sobie tym głowę kiedy kupujemy świeże, lekkie wino do wypicia w ciągu tygodnia?

Wino na zakrętke - pinot grigio

Zakrętki a tanie wina – podsumowanie

Czasy się zmieniają, technologia idzie do przodu. Obecnie powstają już zakrętki, które pozwalają na dopływ niewielkich ilości powietrza do środka butelki. Wciąż jednak w świadomości wielu ludzi, w szczególności Europejczyków, wina zamykane zakrętką pozostają kojarzone z niską jakością. Mam nadzieję, że spojrzycie teraz na temat z trochę innej strony. Dacie szansę winom tak właśnie zamykanym, bo będziecie wiedzieć, że ryzyko, że będą zepsute jest o wiele mniejsze, a ich jakość tak naprawdę niewiele będzie mieć wspólnego z tym jak są zamykane. Wielu winiarzy już dawno zmieniłoby zamknięcia niektórych swoich win, ale prawdziwym powodem, dlaczego jeszcze tego nie zrobili jesteśmy my – konsumenci i nasze zamiłowanie do tradycji. Boją się bowiem, że uznamy wtedy ich wina właśnie za nisko-jakościowe a co a tym idzie – tanie. To co, dacie teraz szanse winom zakręcanym? No chyba, że zbieracie korki do wina, wtedy jesteście usprawiedliwieni 🙂

Dodaj komentarz