Albarino czy alvarinho

Alvarinho czy albariño

Ten sam szczep, podobne nazwy, różne kraje. Uznawany za jeden z najwspanialszych szczepów europejskich, jest napewno jednym z moich ulubionych. Wywodzi się z Portugalii i znany jest tam pod nazwą alvarinho. W Hiszpańskiej Galicji przyjmuje tą drugą formę. 

Tradycyjny szczep wykorzystywany w produkcji Vinho Verde, a najlepsze jego przykłady znajdziemy w granicznej części prowincji Minho, zwłaszcza w sub-regionie Monção e Malgaço. Stąd już tylko przykładowy rzut beretem na stronę hiszpańską. Tam w regionie Rias Baixas produkuje się wina w podobnym stylu. W tym poście właśnie sprawdzam jak bardzo (lub nie) podobnym.

Soalheiro Allo, Biedronka

Soalheiro Allo 2020, Vinho Verde

Z winnicą pierwszy kontakt miałam kilka lat temu na krakowskim wine expo. Było to chyba moje ulubione stanowisko tamtego roku. Tę butelkę można było dostać ostatnio w Biedronce za około 30 zł. Niestety jak to w tej sieciówce bywa, nie było dostępne w każdym sklepie. Moje piłam dzięki uprzejmości znajomego, który zdobył jedno więcej dla mnie.

Co my tu mamy?

Kupaż białego wina z odmian albariño i loureiro, produkowany przez winnicę Quinta de Soalheiro w DOC Vinhho Verde, w Minho, w Portugalii. Winogrona wykorzystywane do produkcji Soalheiro Allo pochodzą z działek o granitowych glebach położonych w dolinie rzek Minho i Lima i zbierane są ręcznie. 

Jest lekko i przyjemnie. Mamy tu trochę białych kwiatków, ogrom cytrusów i jabłek oraz mokre kamienie, czyli tajemniczą mineralność, którą uwielbiam! Wino jest wytrawne, ma sporą kwasowość i to delikatne uczucie musowania, ale to nic nowego. W końcu to Vinho Verde. Nie jest to najbardziej kompleksowe wino świata, ale wcale nie ma takie być. Ma mieć dobry balans – ma i w tej cenie wysuwa się na prowadzenie wśród ulubionych win tego roku. Piłam z wielką przyjemnością, wróciłbym gdybym znalazła więcej. 

La Carmina, albarino hiszpania

 

La Carmina, Albariño, Rias Baixas, Galicja

W regionie tym około 99% produkcji to wina białe! Dodatkowo z 14 dozwolonych szczepów 96% win powstaje właśnie z Albariño. Bliskość Atlantyku sprawia że region jest niezwykle wilgotny, ze średnimi temperaturami i wciąż sporą ilością słońca, pozwalającą albariño dojrzeć. Gleba zdominowana przez granit i łupek, bogata w minerały. 

Czy tą mineralność czuć w winie? 

Czuć, lekką słoność na języku, to fakt. Myśląc jak opisać to wino, stwierdzam, że jest „bardziej”. Bardziej kwiatowe, bardziej pełne, bardziej intensywne. W smaku bardziej sok z cytryny niż skórka, dojrzałe owoce, trochę melona, biała brzoskwinia, marakuja, miód. Średnie ciało, z wysoką kwasowością. Wino jest wytrawne, jednak z odrobiną wyczuwalnej słodyczy, z tych dojrzałych owoców. Przyjemny finisz.  Jak dla mnie bardzo dobre wino. Świeże, ale nie proste. Przyjemne, ale można też kontemplować.

Alvarinho, czy albariño – podsumowanie 

Oba wina są bardzo dobre. Nie wiem, czy umiałabym wybrać to, które smakowało mi lepiej. Wino z Galicji było bardziej kompleksowe i intensywne. Wino z Portugalii było prostsze, ale tej prostoty nie odebrałam negatywnie. Spokojne, zrównoważone, nie narzucające się. Czasami właśnie tego potrzebujemy. Jeśli znudziło wam się już picie podstawowego i prostego Vinho Verde, które najczęściej jest mieszanką różnych szczepów i raczej niższej jakości, spróbujcie czegoś pełniejszego. I czy to będzie z jednej, czy z drugiej strony granicy, nie powinno Was rozczarować. 

Dodaj komentarz