Najlepsze wino 2020 - Pedrosa

Najlepsze wina najdziwniejszego roku 2020

Dziś będzie parę słów o najlepszych winach 2020 roku. Jak to zawsze pod koniec i tym razem zabrało mnie na podsumowanie kończącego się już roku. To, że 2020 jest dziwny, chyba nikomu nie muszę przypominać. Każdy ma z nim swoje przemyślenia i historie, ale chyba większość ma też nadzieję, że więcej nic podobnego się nie powtórzy. Mimo wszystko, był to dla mnie bardzo winny rok i całkiem intensywny. Bardzo się cieszę, że udało nam się skończyć kurs WSET 3, który był chyba najdłuższym w historii. Na nim to mogliśmy spróbować kilkadziesiąt win, co było napewno niezwykle wartościowym przeżyciem. Cieszę się również, że założyłam ten blog, bo dzięki niemu również całkiem pokaźna ilość win została spróbowana i opisana. Które mnie zachwyciły? Było tego całkiem sporo. Dlatego pogrupowałam je na kilka kategorii: wina z marketu, te odrobinę wyższej jakości i oczywiście wina polskie. I tak powstały poniższe trzy listy.

Wina z marketów

Przeważnie były to wina do 30 zł, często bardzo przyjemne, ale przede wszystkim pijalne i niezobowiązujące. Idealne na letnie wieczory, albo zimowe weekendy z filmem. Jak pewnie zauważycie, wszystkie z nich są białe. Niestety w tym roku nic czerwonego z marketu mnie nie zachwyciło. Co wypadło najlepiej?

1. Vinho Verde Alvarinho, Biedronka. O tym winie już wiele powiedziane było, ale trzeba powtórzyć jeszcze raz – wysoka jakość, za naprawdę niską cenę. Już od dłuższego czasu szczep ten jest jednym z moich ulubionych, a generyczna apelacja Vinho Verde święci tryumfy jako idealne letnie wina, doskonale świeże, owocowe i w świetnej cenie. Takie treściwsze przykłady jak Alvarinho spokojnie sprawią też wiele przyjemności zimą.

2. Riesling Spätlese Süss, Peter Metres, Kaufland. Jako fanka Rieslinga w każdej postaci, nie mogło go tu zabraknąć. Jeśli byłby mniej słodki, zajął by miejsce pierwsze. Mimo wszystko, słodycz idealnie zbalansowana wysoką kwasowością. To mój kolejny osobisty hit z marketowych półek.

3. Sauvignon Blanc Foggy River, Kaufland. Bardzo klasyczny przykład stylu, za niewielkie pieniądze. Jeśli chcecie zacząć pić wino, a nie za bardzo wiecie jak, to polecam właśnie coś takiego na start. Bardzo aromatyczne i niezobowiązujące wino. Ta intensywna tropikalna owocowość sprawi, że poczujecie odrobinę słodyczy, mimo iż wino jest wytrawne.

Zobacz także: Foggy River Sauvignon Blanc 

Wina ze sklepów specjalistycznych i od producenta

1. Amarone della Valpolicella, Zenato, 2015. Mój osobisty hit, próbowany na zajęciach. Tak pysznie intensywne, z aromatami suszonych owoców, mocne, ciężkie, ale z odrobiną słodyczy idealnie zbalansowanej wysoką kwasowością. Nawet wysoki alkohol nie przeszkadzał. W taki oto sposób zostałam fanką Amarone.

2. Langmail Barossa Valley Floor Shiraz 2015. Zachwyt. Piękna tanina, ogrom ciemnych owoców, balans idealny mimo wysokiego alkoholu. Finisz jak stąd do Australii. Jednym zdaniem: poezja smaku.

2. Viña Pedrosa, Crianza, Ribera del Duero. Piekielnie intensywne i długie wino. Ma taki potencjał, że spokojnie może poleżeć (jedną butelkę mam odłożoną). Wyśmienite wino, idealny przykład co można uzyskać z Tempranillo jak się człowiek przyłoży!

3. Tokaji Aszú 4, Tokaj&Co. Nie może zabraknąć wina, które dosłownie porwało nas podczas wyjazdu wakacyjnego. Pięknie zbalansowane słodkie wino z nutami oksydacyjnymi, powstałymi z długiego starzenia w beczce. Kto nie próbował, niech żałuję!

Zobacz także: Spain, back to classics

Najlepsze wina 2020 – Wina polskie

Na koniec nie może zabraknąć narodowego akcentu, zwłaszcza w tych ciężkich czasach. Dlatego wybrałam też kilka smaczków z win, które udało mi się w tym roku spróbować.

1. Johannes, Winnica Zawadka. Mała winnica, sympatyczni właściciele, którzy tworzą swoje wina z pasją i miłością. To wino jest bardzo rześkie, świeże, delikatne, sporo w nim jabłka i cytrusów. Pite na winnicy, dodatkowo zyskało w odbiorze.

1. Hibernal, winnica Turnau. Moje tegoroczne odkrycie. Zupełnie nie spodziewałam się takiego uderzenia owoców tropikalnych. Marakuja unosiła się w całym pomieszczeniu jeszcze długo po wypiciu. Jest to wino dość słodkie, ale bezbłędnie zbalansowane kwasowością. Dla posiadaczy słodkiego zęba – pozycja obowiązkowa.

2. Muscaris, Winnica 55-100. Jedna z najbardziej inspirujących winnic w naszym kraju. Chłopaki robią naprawdę genialną robotę. Wino pięknie kwiatowe, delikatne, orzeźwiające. Idealne na lato.

3. Soley, Winnica Słońce i Wiatr, to delikatnie słodkie, owocowe, bardzo przyjemne wino z tej niewielkiej, ale ambitnej winnicy spod Krakowa.

Dodaj komentarz