Wino Fresco

Fresco wino 

Wino Fresco to produkowane w Polsce wino stołowe, które pewnie większość z Was zna, lub chociaż o nim słyszało. Mogło to być za sprawą szeroko komentowanego w mediach incydentu w sieci Biedronka. Kilka lat temu w ich sklepach za sprawą błędu, zamiast standardowych 10,99 zł wino Fresco kosztowało 1,99 zł. Klienci szybko zobaczyli pominięte zero i masowo rzucili się do kupna trunku w wielce okazyjnej cenie. Czy to był faktyczny błąd, czy dobry chwyt marketingowy? Pewnie nigdy się nie dowiemy. 

Co kryje się w butelce

Jak podaje producent, Fresco to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek win stołowych w Polsce oraz jest liderem dystrybucji numerycznej w kategorii win stołowych w naszym kraju. Jeśli te dane są prawdziwe, świadczą nie najlepiej o naszym rynku win. 

O winie wiemy jedynie, że produkowane jest w Polsce. Dostępne jest w:

  • dwóch wariantach półwytrawnych (białe, czerwone)
  • trzech półsłodkich (białe, czerwone, różowe)
  • jednym słodkim (czerwone)
  • trzech musujących – Fresco Frizzante (białe, różowe, czerwone)
  • dwóch musujących, owocowych – Fresco Frizzante Fragola i Fresco Frizzante Mango & Pesca

Firma Ambra chwali się, że Fresco wyróżnia się przede wszystkim bezkonkurencyjną relacją jakości do ceny. Jakiej jakości śmiem zapytać jest to wino, bo tak naprawdę nic o nim nie wiemy? 

Ze strony producenta:

Fresco to wina na niezobowiązujące okazje – na imprezę, do obiadu, na co dzień. Doskonale wpisują się też w wakacyjny trend picia wina w plenerze, na grillu, z przyjaciółmi, dla smaku i relaksu. Pasują do ciast i deserów oraz jako aperitif. Podkreślają też smak lekkich dań.

Dlaczego pijemy wino Fresco 

Pewnie wielu z Was się zgodzi, że kultura picia wina w naszym kraju dopiero powoli zaczyna się rozwijać. Na rynku pojawia się coraz więcej osób, które kończą kursy czy szkoły winiarskie. Jednak wciąż większość ludzi o winie wie niewiele. Daje to wiele możliwości firmom, które nie oferują nam wysokiej jakości produktów, bazując na naszej niewiedzy. W naszym kraju wciąż lubimy wina słodkie, z niską kwasowością, owocowe. Niewiele osób interesuje się tak naprawdę skąd to wino pochodzi i co jest w środku. Ważne żeby “dobrze” smakowało. Dostajemy więc taki słodki kompot z alkoholem, o którym ciężko jest cokolwiek powiedzieć poza tym, że jest słodkie. Jak w przypadku Carlo Rossi na butelce wina Fresco nie znajdziemy informacji z jakiego szczepu zostało wyprodukowane, skąd pochodzą winogrona, żeby już nie wspomnieć z jakiej konkretnej winnicy. Nie dowiemy się kto był winiarzem, ani jakich praktyk winiarskich użył. W zasadzie nie wiemy o tym winie nic. Dlatego nie polecam Wam jego picia. Jest w naszym kraju już wiele innych, o wiele lepsze butelek. Oczywiście wypicie go od czasu do czasu nie powinno mieć negatywnych efektów dla waszego zdrowia, jednak czy warto? 

Dodaj komentarz