O fenomenie wina Carlo Rossi

Carlo Rossi najlepszym winem na świecie?

Carlo Rossi i przymiotnik najlepsze w jednym zdaniu na moim blogu, brzmi podejrzanie prawda? Macie rację. Nie powinniście wierzyć we wszystko co można przeczytać w internecie! O co więc chodzi z tym szałem na Carlo Rossi? Marka ta pochodzi z największej na świecie winnicy – ​​E & J Gallo Winery. Do tej pory jest jedną z wiodących marek na rynku amerykańskim. Coraz popularniejsze staje się również na rynkach międzynarodowym. U nas ich wina znane są chyba przez każdego. I o ile o winie krąży wiele legend miejskich, a że wcale nie jest robione z winogron tylko z proszku, albo że w środku można znaleźć w zasadzie wszystko od całej tablicy Mendelejewa, po robaki, dla żadnej z nich nie znalazłam potwierdzenia.

Oczywiście jak przy każdej tak ogromnej, masowej produkcji musimy być świadomi, że winogrona nie będą w żaden sposób selekcjonowane, znajdzie się w nich bardzo dużo MOG – materiałów innych niż winogrona. Co za tym idzie robaczków, pyłków i innych takich będzie sporo. Nie będą to ani wina wysokiej jakości, ani zdrowe, ani produkowane w zgodzie z naturą. Często są przesadnie słodkie – cukrem zakrywa się wiele wad, a przez to też bardziej kaloryczne. Czy są chociaż tanie? Są, ale już nawet wcale nie tak bardzo. Bo 25 zł za butelkę, to już całkiem można by rzec średnia półka cenowa. Co stoi więc za sukcesem tej marki? 

Historia marki 

Carlo Rossi to marka win z siedzibą w słonecznej Kalifornii, założona i będąca własnością giganta napojów E. & J. Gallo. Jak mówi mój ulubiony nauczyciel Jimmy Smith, ich winiarnie wyglądają jak wesołe miasteczko i są prawdopodobnie widzialne z kosmosu 🙂 Produkują wiele czerwonych i białych win stołowych. Wszystkie pod mało prestiżowym i szerokim oznaczeniem kalifornijskim Zasłynęli też winami sprzedawanymi w wielkich dzbankach, które stały się ikoną marki.

A marka nosi nazwę po Charlie Rossi, który był sprzedawcą w E. & J. Gallo i wżenił się w rodzinę. Rossi rozpoczął pracę dla firmy w latach 50. XX wieku, a sama marka rozpoczęła życie w 1962 roku jako Red Mountain – niedroga linia win dzbankowych. Okazały się one strzałem w dziesiątkę, a kiedy w latach 70-tych dystrybucja Red Mountain stała się ogólnokrajowa, zmieniono jej nazwę na dobrze nam znane Carlo Rossi.

Sukces marki można powiązać zarówno z nazwą sugerującą włoskie dziedzictwo Rossiego, jak i jego osobowością – Charlie pojawił się w reklamach promujących wina jako przystępne i łatwe do picia. Jego proste, bezpośrednie podejście do wina znalazło odzwierciedlenie w tych reklamach, w których znany był z pamiętnych „Carlo-izmów”, w tym słynnego 

„Lubię rozmawiać o winie, ale wolałbym je pić”. 

Marka stała się niezwykle popularna w Stanach Zjednoczonych i w pewnym momencie była jedną z najlepiej sprzedających się etykiet win w kraju. Stamtąd następnym krokiem zaczęli podbijać świat i nasze stacje benzynowe. 

Wina Carlo Rossi – co mają do Chablis i Chianti?

Carlo Rossi słynie z nazywania swoich win po słynnych europejskich apelacjach, takich jak Burgundia, Chablis i Chianti. Oczywiście to co te wina łączy z ich prawdziwymi odpowiednikami to tylko nazwa. Nie pochodzą bowiem z odpowiednich regionów winiarskich we Francji lub Włoszech, nie stosują żadnych praktyk winiarskich (lub dozwolonych odmian winogron) i nie są to też wina rocznikowe. Jak to więc możliwe? Pomimo sporych kontrowersji w przeszłości, Rossi jest w stanie wciąż używać tych nazw, bo są zarejestrowane jako znaki towarowe marki. Marka jest tak ogromna i działa na tyle długo, że w zasadzie może więcej. 

Z czego powstają wina Carlo Rossi?

Wina są zazwyczaj mieszankami różnych odmian winorośli, które są popularne w Kalifornii. Są to między innymi zinfandel, cabernet sauvignon i chardonnay. Czy będziemy jednak w stanie rozpoznać te szczepy w naszym winie? Nie ma dużej szansy. Każde wino smakuje dość podobnie i brak mu odmianowego charakteru. Większość owoców używanych obecnie w winach Carlo Rossi pochodzi z ogromnego kalifornijskiego wybrzeża środkowego (Central Coast). Winogrona w tym niezwykle gorącym regionie dojrzewają bardzo, szybko i kumulują w sobie sporo cukru. Nie mają jednak czasu żeby rozwinęły się w nich jakieś wyszukane niuanse aromatyczne i smakowe. Są to zazwyczaj bardzo proste i owocowe wina. Bardzo często brakuje im również naturalnej kwasowości. Jest więc ona sztucznie podnoszoną podczas produkcji. 

Drinki na bazie Carlo Rossi 

Masz w domu butelkę i nie wiesz co z nią zrobić? Zrób drinka. Dodaj do wina trochę owoców – cytrusy (pomarańcza, cytryna), owoce leśne. Jeśli napój jest dla Ciebie za mało słodki, dołóż parę łyżek miodu. Jeśli znów przeciwnie, zbalansuj sokiem z cytryny. Na zimę wina te mogą być całkiem fajne do grzańca. Dołóż pomarańcze, cynamon i goździki, podgrzej i ciesz się rozgrzewającym winem.Carlo Rossi ma kilka etykiet, które są pełne takich właśnie dodatków jak np, Sangria. Jest to połączenie owoców cytrusowych, brandy i miodu. Jest bardziej kaloryczne niż niektóre inne rodzaje wina ze względu na dodane węglowodany i wysoką zawartość alkoholu. 

Czy wina Carlo Rossi są dobre?

O ile o tym winie naprawdę można powiedzieć wiele złego, ja nie mam zamiaru nikomu wypominać jego picia. Sama zaczynając swoją winną ścieżkę miałam okazję próbować kilka razy. Każdy gdzieś zaczynał! A początki bywają różne. Nie każdy ma wiedzę, czy nawet czas i pieniądze, żeby zagłębiać się w temat. Jeśli jednak wciąż czytasz ten artykuł, to jesteś osobą, której zależy na piciu produktów wyższej jakości. Na szczęście jest nas coraz więcej. Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego co jemy i pijemy. Łapiemy się na tym, że wolimy wypić mniej, ale czegoś lepszego.

Dlatego kiedy ktoś pyta mnie co myślę o winach Carlo Rossi, odpowiadam – zawsze cieszy mnie, że ktoś w naszym kraju wybiera wino. Jest to już pierwszy krok w dobrym kierunku. Zaczynając nawet od Carlo Rossi, które nam zasmakuje, będziemy chcieli więcej. Może zaczniemy czytać o innych winach, szukać czegoś podobnego, albo też zupełnie innego. I tak pewnie z biegiem czasu i po kilku butelkach, znajdziemy coś dla siebie. Coś wyższej jakości. Wino, w którym będziemy w stanie rozpoznać z jakiego szczepu jest zrobione, które ma więcej charakteru, a nie tylko zabijającą wszystko słodycz i uniwersalny smak, który smakuje jak największej ilości osób. 

Pamiętajcie – zawsze pijcie odpowiedzialnie!

Dodaj komentarz