Jakie wino z Biedronki?

Jest to pytanie, które słyszę od Was niesamowicie często. Nieraz zdarza mi się odbierać telefony od rodziny, czy znajomych z pytaniem co kupić w jakim markecie. Tak, zdarza mi się bardzo często kupować tam wina. Zarówno w Biedronce, jak i w Lidlu, ale też w kilku innych. Oczywiście na co dzień ograniczam się do sklepów, które mam najbliżej, więc jest to albo właśnie Biedronka, Kaufland, czy Auchan. Do Lidla to już dla mnie dłuższa wyprawa, ale kiedy tylko jestem w pobliżu, zaglądam co mają nowego. Postanowiłam więc zrobić dla Was przewodnik po dobrych pozycjach z tych sklepów, które było dane mi już pić. Zaczynam więc od Biedry. 

Na co zwrócić uwagę

Dla mnie jeśli Biedronka to wina portugalskie. Jak wiadomo sklep ten jest właśnie z tego kraju i przez to oraz oczywiście swoją wielkość, mają naprawdę świetne oferty cenowe na wina z niego. Kolejną rzeczą na którą powinniście zwrócić uwagę to rocznik na butelce. Oczywiście zazwyczaj wina w takich miejscach schodzą dość szybko i nie ma problemu, że przechowywane są w pozycji stojącej, nawet te z korkiem. Jednak czasami sklepy robią “wielkie czyszczenie magazynu”. Wtedy zwracajcie uwagę na daty na butelkach. Jeśli wino jest białe i dość tanie (poniżej 20 zł) nie bierzcie starszego niż 2 lata. To samo się tyczy różowych, musujących i pójdę nawet krok dalej – czerwonych też. Tanie wino czerwone, powinno być wypite jak najszybciej. Jeśli jednak macie na butelce coś w stylu Reserva, Gran Reserva, czy inne oznaczenie wieku, wtedy tak, to wino może być starsze. Będzie też pewnie trochę droższe – ponad 30 zł.

Przechowywanie

Wtedy jednak zwróćcie uwagę jak jest przechowywane. Dla mnie ostatnio szokiem było umiejscowienie butelek w sklepie do którego chodzę. Wiele z nich stało na półkach przy oknie, w pełnym słońcu. Jeśli widzicie coś takiego, nie ryzykujcie. Wino nie może być wystawione na działanie światła, zwłaszcza długotrwałego i tak intensywnego. Może dojść wtedy do jego przedwczesnego starzenia się. Straci ono aromaty i smaki, będzie totalnie wyprane z emocji. O ile będziecie je mogli w ogóle wypić z jakąkolwiek przyjemnością, straci świeżość a owoce staną się ugotowane. Będziecie mieli taki o kompot w butelce. Szkoda pieniędzy. A teraz do rzeczy. Co warto kupić. 

Zobacz także: Jak przechowywać wino

Vinho Verde

Już niedługo rozpocznie się sezon na to właśnie portugalskie młode wino. W tamtym roku można było znaleźć co najmniej 10 różnych butelek. W tym roku myślę, że będzie podobnie. Kilka etykiet spróbowałam i z czystym sercem mogę polecić wszystkie. Od najbardziej podstawowych win, którym towarzyszy lekkie musowanie i charakterystyczna ostra kwasowość, po lepiej zbudowane wina z Monção e Melgaço. Ceny: od niewiele ponad 10 zł do 35 zł.

Kilka z nich już opisywałam dokładniej, link będziecie mieć niżej. Jeśli lubicie lekkie, przyjemne, świeże i cytrusowe wina – idźcie w podstawę. Jeśli chcecie coś pełniejszego, z aromatami kwiatowymi, szukajcie nazw szczepów na butelce (loureiro, arinto) albo win najwyżej jakości ze wspomnianego wyżej regionu ze szczepu alvarinho. 

Zobacz także: Wina na lato 

Jakie wino z Biedronki? – czerwona Portugalia 

Mój faworyt – Castelaõ Vinhas Velhas. Czerwone wino ze szczepu Castelaõ, z ponad 50- letnich krzewów – stare krzewy uznaje się, że dają mniej owoców, ale są one bardziej skoncentrowane w smaku. Wino ma piękny, głęboki purpurowy kolor. Cena poniżej 30 zł. W nosie piękny aromat ciemnych owoców (mamy borówkę, porzeczkę, wiśnię). Owoce podbite aromatami z beczki – wanilia, goździki – wino spędziło 12 miesięcy w dębie. Jest przyjemnie i całkiem intensywnie. Mamy dość wysoką, ale gładką i dobrze ułożoną taninę, do tego sporą kwasowość. Wino na pewno zasługuje na uwagę, bo jest dobre! W swojej kategorii cenowej to już w ogóle ciężko będzie znaleźć coś równie zbalansowanego.

Wszystkie wina z podobną etykietąseria dla tego sklepu, również nie zawodzą. Zazwyczaj owocowe, dość intensywne, przyjemnie zbalansowane. Do picia na co dzień idealne, zwłaszcza, że kuszą ceną poniżej 20 zł.

Czy tylko Portugalia?

Nie, mamy też oczywiście wina z innych zakątków świata. Nie można nie wspomnieć o chyba najsłynniejszym hicie internetu – Grey Rock Sauvignon Blanc, który to już Wam opisywałam całkiem niedawno. Każdego roku dostępny jest nowy rocznik, więc możemy sobie porównać, jak wino zmieniło się od ostatniego razu. Wino z 2020 nie jest aż tak bardzo aromatyczne jakbym oczekiwała po tym szczepie, z tego regionu. Jest za to dość sporo zielonych aromatów – pokrzywa, agrest, szparagi, zielona papryka. Są owoce cytrusowe – limonka, cytryna, oprócz tego zielone jabłko i trochę kwiatów bzu. Przeważa smak grejpfruta, który u mnie powoduje uczucie cierpkości. Wino jest lekkie, wytrawne ze średnim ciałem i wysoką kwasowością. Za ok. 25 zł jest warte uwagi. 

Zobacz także: Sauvignon Blanc Grey Rock 

Riesling z Niemiec 

Cena około 15 zł, lekka słodycz dobrze zbalansowana kwasowością. Dla osób nie do końca lubiących wina wytrawne będzie idealny. Nic dodać, nic ująć. Dobre wino w niesamowicie niskiej cenie. 

Malbec z Argentyny 

Kolejna etykieta Biedronkowa. Podstawowy malbec z Mendozy. Soczysty i owocowy z duża dozą wanilii z beczki. Z początku nie robi to większego problemu, ale po kilku łykach intensywność wanilii może już zacząć delikatnie przeszkadzać. Cenowo około 15 zł. Spokojnie można spróbować.

Jakie wino z Biedronki – podsumowanie

Jak widzicie można spokojnie kupić dobre wino nawet w markecie. Oczywiście zdarzają się wina słabe, czasami zepsute. Nie jest to jednak nic dziwnego, bo i w sklepach specjalistycznych na takie trafić możecie. Jeśli zwrócicie uwagę na te podstawowe czynniki, o których wspominałam na początku, powinno być ok. Idąc do marketu i płacąc około 20 zł za butelkę, warto mieć na uwadze, że będzie to najprawdopodobniej dobre wino, do niezobowiązującego spożycia. Może jednak trafić się nam zarówno perełka, ale czasami przyszykujcie się na rozczarowanie.

2 komentarze do “Jakie wino z Biedronki?”

Dodaj komentarz